-
Koszyk jest pusty
-
x
-
Koszyk jest pusty
-
x
-
Zbieszczadzeni
| Wysyłka w ciągu | 3 dni |
| Cena przesyłki | 7.99 |
| Dostępność |
Średnia dostępność
|
| Waga | 0.582 kg |
| Kod kreskowy | |
| ISBN | 978-83-68425-32-1 |
| EAN | 9788368425321 |
DARMOWA DOSTAWA OD 299,00 ZŁ
W sercu Bieszczad wszystko jest możliwe: duchy mówią szeptem wśród drzew, bunkry skrywają zło starsze niż wojna, a ludzie mierzą się z siłami, których lepiej nie budzić. Ale ktoś zawsze budzi.
„Zbieszczadzeni" to epicka, mroczna i pełna humoru opowieść o ludziach - nie do końca zwykłych - którzy zamiast uciekać, zostali. I trafili na coś więcej niż lokalne legendy. Na zjawiska, które mają zapach rdzy, czosnku i pokrzywy. Na przeszłość, która nie zna litości. Na przyjaźń, która ratuje nawet tam, gdzie nie sięga światło.
W głębi Bieszczad, na pograniczu legend i rzeczywistości, dzieje się coś, czego nie wyjaśni ani archiwista, ani policjant, ani ksiądz. Można to tylko przeżyć. Albo przetrwać.
Grupa osobliwych bohaterów - architekt, drwal, rzeźbiarz, znachor i kilku zapaleńców od ziół, jadu i destylatów - wikła się w serię wydarzeń, które sięgają daleko w głąb ziemi i jeszcze dalej - w głąb pamięci.
Tropią duchy wojny, badają przeklęte miejsca, ratują zaginionych, prowadzą własne śledztwa - ale za każdym razem stają naprzeciw sił większych niż oni. Nie zawsze demonicznych. Czasem po prostu... zapomnianych.
Każda z siedmiu opowieści to osobna historia, a razem tworzą jedną powieść - o miejscu, które nie wybacza łatwo. O magii, która przetrwała PRL. O przyjaźni, która wytrzymuje nawet spotkanie z Leszym. I o piekle, z którego niektórzy nie domykają drzwi. Pełne humoru, grozy, bieszczadzkiego kolorytu i metafizycznego niepokoju.
„Zbieszczadzeni" to książka, którą się nie tylko czyta. Ją się czuje - jak wilgoć mchu pod dłonią.
Siedem przeplatających się opowieści tworzy jedną księgę - o pamięci, grozie, biesach i czadach, o zaklęciach starych szeptuchów, o śledztwach prowadzonych między bimbrownią a cerkwią. Finał rozgrywa się tam, gdzie wszystko się zaczęło - przy wodospadzie, gdzie las decyduje, kto zostanie, a kto wróci. To nie jest tylko horror. To bieszczadzka epopeja. I pieśń o tym, co drzemie pod kamieniem.